<span class="text-l">Zaczynając ten artykuł zastanawiałam się, jak odczarować cały ten "proces", żeby to wszystko było bardziej przystępne, łatwiejsze do odniesienia na, nazwijmy to domowe warunki. I chyba wymyśliłam! <span class="text-color-brick">Co ma zamówienie projektu wnętrza do zamówienia tortu?</span> Okazuje się, że całkiem dużo! Jeśli chcesz wiedzieć, jak się ma jedno do drugiego, zapraszam do dalszej lektury, z której dowiesz się także tego, jakie metody pracy przyjęłam. Uwaga! Piszę to na bazie własnego procesu i pewne niuanse mogą być różne dla różnych pracowni projektowania.</span>
Na dobry początek...
Wybrałeś już swoją cukiernię (pracownię projektową). Podpisałeś umowę, która określa na kiedy tort (projekt) będzie z, jakie w związku z tym obowiązki ma jego wykonawca. Określiłeś ile tortu potrzebujesz (jaki metraż masz do zaprojektowania), na kiedy ma być gotowy i ile będzie kosztował (tort czy projekt – do wyboru). Uścisnąłeś sobie rękę z wykonawcą, zarezerwowałeś termin dla tej pracy oraz wpłaciłeś zadatek - część wynagrodzenia przypieczętowującą umówioną współpracę.
Analiza
I teraz etap, w którym wiele zależy od Ciebie. <span class="text-color-brick">Musisz określić co lubisz, czym wypełnione ma być ciasto, jak ma wyglądać, z czego ma być zrobione.</span>Cukiernik używa do tego przygotowanej listy komponentów, pomiędzy którymi wybierasz. Wskazanie potrzeb w zakresie wnętrza domu jest oczywiście znacznie trudniejsze, bardziej skomplikowane, a stawką są wygodne najbliższe lata życia oraz określony budżet na inwestycję.
Ja postawiłam na ankietę w formie online. Dzięki niej prowadzę Cię przez kolejne zagadnienia – od bardzo ogólnych o przyzwyczajeniach, pracy, hobby, przez szczegółowe wymagania do przyjmowanych wykończeń i funkcjonalności w kolejnych pomieszczeniach. Nie oczekuję, że będziesz znał odpowiedzi na wszystkie pytania - mają one na celu wyłapanie spraw które mają dla Ciebie największe znaczenie i ustawienie hierarchii pozostałych. Wraz z przesłaniem odpowiedzi proszę Cię także o kilka inspiracji wnętrzarskich. Nie jestem zwolenniczką nazywania styli, wolę rozmawiać o tym, co oboje jednocześnie widzimy.
Odesłaną mi ankietę i obrazki poddaję szczegółowej analizie. Zwracam uwagę, przy których odpowiedziach miałeś wątpliwość, oznaczam je sobie jako pytania do poruszenia na spotkaniu. Oglądam też inspiracje - analizuję je pod kątem pokazanych tam kształtów, kolorów i form. Analizuję użyte faktury i materiały. Sprawdzam, czy są spójne, czy też któreś się wyróżniają - jeśli tak, to czym? Szacuję też, czy propozycje te mają szansę zmieścić się w budżecie i już z tyłu głowy ustalam plan, na co możemy sobie pozwolić.

Następnie spotykamy się. Dzięki temu, że część odpowiedzi już mam i nie pozostawiają one wątpliwości zajmuje to zazwyczaj nie więcej niż półtorej godziny (a gdybym miała osobiście zadać te wszystkie pytania z ankiety, to nie wiem, czy skończylibyśmy jednego dnia!). Skupiamy się na tym, co pozostawia największe wątpliwości. To też moment, w którym całkowicie i absolutnie dzielę się z Tobą całą wiedzą którą posiadam w zakresie funkcjonalności, materiałoznawstwa, nierzadko mody na pewne rozwiązania, ponieważ zależy mi, abyśmy wybrali te najbardziej odpowiadające na Twoje potrzeby. To spotkanie chętnie łączę też z inwentaryzacją miejsca (jeśli tylko jest taka możliwość). Jestem przy tym całkowicie samodzielna i jeśli tylko nie ma takiej potrzeby, nie chcę zajmować Twojego cennego czasu.
Projekt (produkcja tortu)
Najważniejszą różnicą w specyfice wyprodukowania projektu aranżacji wnętrz w moim porównaniu do tortu jest jego złożoność. O ile pomiędzy pierwszymi gramami mąki a ostatnimi szlifami w dekoracji tortu cukiernik nie potrzebuje Twojego udziału, o tyle ja dostarczam Ci informacje na bieżąco, na każdym z etapów i informacja zwrotna od Ciebie jest dla mnie bardzo ważna. Pozwala ona w mniejszych partiach materiału ustalić, czy zmierzamy w dobrą stronę.
W moim procesie wyróżniam trzy główne etapy:
- Układ funkcjonalny (* nie zawsze występuje)
- Wizualizacje i zestawienie produktów
- Rysunki techniczne dla Wykonawców.
Kończąc pracę nad jedną z części projektu, przesyłam opracowane materiały do analizy, wraz z zaproszeniem na spotkanie i omówienie. Jestem elastyczna, jeśli chodzi o formę kontaktu – rozumiem, że jedni z nas wolą pisać maile, inni zdzwonić się lub spotkać i porozmawiać. Jedyne, na czym mi zależy, to aby najważniejsze ustalenia ze spotkania, potwierdzenia akceptacji danego etapu lub lista zmian była w formie pisemnej. Uważam, że jest to bardziej przejrzyste i chroni obie strony przed ewentualnymi przeoczeniami.
Przejście do kolejnego etapu możliwe jest po zaakceptowaniu poprzedniego. Jestem w tym wszystkim człowiekiem - jeśli zgłaszasz się do mnie mówiąc, że ekipa remontowa wchodzi w określonym już terminie, to jeśli tylko uważam, że jestem w stanie dochować harmonogramu i odpowiedniej jakości prac, staram się dostosować. Przykład: jeśli mamy już w pełni zaakceptowany układ funkcjonalny, a wizualizacje wymagają drobnych korekt nie wpływających na instalacje (zmiana modelu płytek, korekta kolorystyki, zmiana gotowego mebla i tym podobne), jestem w stanie wydać ekipie rysunki ze zmianami budowlanymi, zmianami w instalacjach wodno-kanalizacyjnych i w elektryce w tzw. międzyczasie.
<span class="text-color-brick">Lubię, kiedy zadajesz pytania – zależy mi, aby projekt był przejrzysty i zrozumiały.</span> Łatwy do przekazania Wykonawcy. Od tego zależy wiele jeśli chodzi o ostateczny efekt. Od zakończenia kolejnych etapów uzależnione są też raty kolejnych płatności. Dzięki temu, do zapłaty pozostają mniejsze sumy zamiast jednego, dużego obciążenia.
Extra – czyli wisienka na torcie zapakowanym w pudełko z kokardą z dostawą
Z reguły współpraca kończy się na przekazaniu kompletnej dokumentacji projektowej. Nie musi tak być jednak. Jeśli czujesz, że nie podołasz w komunikacji z Wykonawcą, jeśli ciężko Ci przenieść przygotowane na rysunkach informacje na rzeczywistość - daj znać. Być może będę dysponować czasem, aby zaoferować Ci tzw. nadzór autorski. W ramach tej rozszerzonej współpracy, ułożymy harmonogram prac oraz etapy, na których zjawiam się na miejscu budowy, aby zweryfikować poprawność i zgodność prac z projektem. Nawet, jeśli nie zdecydujesz się na taką formę, pozostaję do telefonicznej i mailowej dyspozycji przez przynajmniej kilkanaście tygodni po zakończeniu i przekazaniu projektu.
A teraz na koniec – dlaczego kolejne kroki i ich kolejność jest taka ważna?
Wyobraź sobie, że tort jest już niemal gotowy - zostały dosłownie ostatnie szlify, dekoracja, pakowanie i dostarczenie. Co się stanie w sytuacji, kiedy właśnie w tym momencie postanowisz, że biszkopt jednak miał być czekoladowy a nadzienie wiśniowe? Smutny pan cukiernik zacznie rwać włosy z głowy - będzie miał duży dylemat, bo z jednej strony będzie chciał Ci pomóc, będzie rozumiał, że tak w życiu bywa, że czasami można zmienić zdanie. Z drugiej natomiast zna się na tym co robi i wie, że nie uda mu się w pozostałe do czasu odbioru trzy godziny przygotować nowych spodów i złożyć ciasta w całość. Będzie musiał niektóre rzeczy zrobić od początku, a to będzie wymagało dodatkowego nakładu czasu, pracy i produktów.
I tak samo jest z projektem wnętrz - jeśli trwa właśnie etap wizualizowania, niewinne dodatkowe przesunięcia ścian mogą lawinowo wpłynąć na inne decyzje. Nie złość się więc proszę, gdy Twój architekt wnętrz w takiej sytuacji musi przełożyć termin oddania oraz doliczyć dodatkową opłatę. Nie robi tego złośliwie, po prostu jego mąką na biszkopt jest czas, który poświęca na dodatkową analizę i ustalenie, czy te przesunięcia nie spowodują, że gdzieś dojdzie do kolizji jednego elementu z drugim. Pośpiech jest złym doradcą także dla profesjonalistów, a nie znam żadnego właściciela firmy, któremu nie zależy na zadowolonych klientach.
To właśnie Wy jesteście naszą siłą!
* o tym, dlaczego etap "układ funkcjonalny" nie zawsze występuje napiszę Wam w kolejnym artykule, stay tuned!